| antimil ( @ 2008-03-21 17:54:00 |
Польская газета Выборчи - про выборы на моем участке 1513 в "Печатниках"
Статья "Jak fałszowano wybory w Rosji" - думаю понятно без перевода.
http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,50 24866.html?as=1&ias=4&startsz=x
Перевод видео, которое снял Роман на Польский язык:
Uwaga, uwaga! Alarm lotniczy! Natychmiast opuścić budynek! - buczy megafon.
W moskiewskiej szkole, gdzie znajduje się lokal wyborczy nr 1513, potężnie zawyły syreny.
- Wychodzimy wszyscy, natychmiast - zarządza przewodnicząca komisji wyborczej.
- Co? Jaki alarm lotniczy?! Wojna się zaczęła czy co? - Roman Udot, jeden z członków komisji, nie może powstrzymać się od śmiechu. - Jeśli jest wojna, to wynosimy ze sobą urny, ratujemy głosy wyborców, żaden nie powinien przepaść.
- Wychodzimy w tej chwili - naciskają milicjanci.
Alarm lotniczy! Alarm lotniczy!
- Jaki alarm? Gdzie bombowce? Ale urny zabieramy - upiera się Roman razem z jednym z obserwatorów.
- Dzwoniłam, powiedzieli mi, że to ja podejmuję decyzję, że wychodzimy i urny zostawiamy - przewodnicząca odkłada słuchawkę.
- Jeżeli tak, to my zostajemy. Zaryzykujemy życie, co tam - mówią obserwatorzy. - Będziemy bronili głosów wyborców do ostatniego tchu.
Тяжело теперь Медведеву будет ездить по Старушке Европе.
Статья "Jak fałszowano wybory w Rosji" - думаю понятно без перевода.
http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,50
Перевод видео, которое снял Роман на Польский язык:
Uwaga, uwaga! Alarm lotniczy! Natychmiast opuścić budynek! - buczy megafon.
W moskiewskiej szkole, gdzie znajduje się lokal wyborczy nr 1513, potężnie zawyły syreny.
- Wychodzimy wszyscy, natychmiast - zarządza przewodnicząca komisji wyborczej.
- Co? Jaki alarm lotniczy?! Wojna się zaczęła czy co? - Roman Udot, jeden z członków komisji, nie może powstrzymać się od śmiechu. - Jeśli jest wojna, to wynosimy ze sobą urny, ratujemy głosy wyborców, żaden nie powinien przepaść.
- Wychodzimy w tej chwili - naciskają milicjanci.
Alarm lotniczy! Alarm lotniczy!
- Jaki alarm? Gdzie bombowce? Ale urny zabieramy - upiera się Roman razem z jednym z obserwatorów.
- Dzwoniłam, powiedzieli mi, że to ja podejmuję decyzję, że wychodzimy i urny zostawiamy - przewodnicząca odkłada słuchawkę.
- Jeżeli tak, to my zostajemy. Zaryzykujemy życie, co tam - mówią obserwatorzy. - Będziemy bronili głosów wyborców do ostatniego tchu.
Тяжело теперь Медведеву будет ездить по Старушке Европе.